Sukces Polski w La Biennale di Venezia, gdzie zaprezentowana została wystawa „Dziecinada - polski dizajn dla dzieci" jest dobrym pretekstem do napisania paru słów o tym, co warto kupić dziecku jako pamiątkę z Polski. Odradzamy rozmaite „pamiątki regionalne" typu ciupaga - wiele z nich produkowanych jest w Chinach, a jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia.

alelale.com: kotek Minou
Problem globalizacji dotknął również zabawek - bez względu na kraj czy kontynent, w sklepach z zabawkami znajdziemy to samo - produkty wielkich koncernów, które wprawdzie są gwarantem jakości (po prostu ze względów marketingowych nie mogą sobie pozwolić na żadne uchybienia), jednak unifikują świat zabawek i potrzeby dzieci.
Przeciwko tej unifikacji zaprotestowało paru artystów. Zwykle impulsem do działania były narodziny własnych dzieci i chęć dania im czegoś „innego". Dobrym przykładem jest doświadczenie założycielki Kalimby, Natki Luniak. Szycie zabawek dla córki (nota bene zostały w końcu pracą dyplomową na ASP) stało się sposobem na życie i biznes.
Kolejny przykład to Trzy Myszy - autorzy kartonowych zabawek do składania. Najpierw robili dla swoich dzieci domki i pojazdy z kartonów po przeprowadzce. Dzieci chętnie się nimi bawiły - przedmioty można było samemu dekorować, dostosowywać do swoich potrzeb. Zabawki miały jedną wadę - szybko się niszczyły. Twórcy postanowili robić je z porządnej, pięciowarstwowej tektury, specjalnie dla nich robionej. A że tektury trzeba było kupić dużo, a znajome dzieci również pokochały kartonowe cuda, powstały Trzy Myszy. Modeli nie jest dużo, choć w sekrecie zdradzę, że szykowane są dwie niespodzianki na Dzień Dziecka. Można je zamówić przez Internet, a właściciele bez problemu wysyłają je do najodleglejszych zakątków świata. Choć, podobno, jakiś pan wiózł do Barcelony, złożony już samolot, trzymając go na klanach. Pewnie mały pilot miał czekać na lotnisku...
Z transportem nie będzie kłopotu w przypadku Papierowego Miasta - to dwa kartony wielkości 30x38 cm, z nadrukowanymi i naciętymi budynkami i pojazdami, do złożenia których nie potrzeba żadnych narzędzi. Do tej pory powstały trzy zestawy, kolekcja będzie powiększana, a autor projektu, Robert Czajka, twierdzi, że po złożeniu obiekty są niezniszczalne (testował na własnym dziecku).
Prezentowane tu zabawki mają, poza gwarancją wyprodukowania w Polsce, naczelną zaletę - rozwijają wyobraźnię, uwalniają kreatywność i kształtują gust dziecka. Tego nie zapewni gotowy domek, odlany z różowego plastiku, albo, również plastikowy, wojownik-potwór z mieczem w dłoni.
Papierowe Miasto przed złożeniem...
... i po złożeniu
trzymyszy.pl: tekturowe klocki i samolocik
Więcej na:
www.kalimba.pl /EN/






