Główne tendencje po 1989 - II
Światowa kariera dramatów S.I. Witkiewicza - Witkacego (1885-1939) rozpoczęła się dopiero w latach 50. XX w. Ich konstrukcja, odwołująca się do sztuczności rzeczywistości teatralnej i całkowita rezygnacja z budowania iluzji, budząca wcześniej zarzuty "niezrozumiałości" stała się wtedy bliska poetyce modnego "teatru absurdu".
Co więcej, hekatomba II wojny światowej i podział Europy po jej zakończeniu zdawały się potwierdzać katastroficzne diagnozy Witkacego: skazany na zagładę porządek starego świata zastępowała dyktatura ogłupiałych mas, a rewolucja nie przynosiła wyzwolenia nawet jej sprawcom. Grozę tych zapowiedzi Witkacy "oswajał" typowym dla groteski czarnym humorem, zarówno w powieściach ("Pożegnanie jesieni"), jak i w utworach scenicznych, z "Szewcami" na czele.
Do tej samej szuflady usiłowano włożyć dramaturgię Witolda Gombrowicza (1904-1969), który od przedwojennej jeszcze "Iwony, księżniczki Burgunda", poprzez "Ślub" aż po jeden z ostatnich utworów - "Operetkę" przenosił do teatru problematykę swych powieści. Sytuacje sceniczne - bezpośrednie "fizyczne" relacje między aktorami znakomicie nadawały się do przekazania głównych elementów gombrowiczowskiej filozofii, będąc przejawem wzajemnego stwarzania się ludzi - z konwencji, społecznych ról i nieustannych prób podporządkowania innych własnym wyobrażeniom.

Stanisław Ignacy Witkiewicz, "Kompozycja", 1922
|
![]() |
|
Witold Gombrowicz - karykatura Mariano Betelu, teatry.art.pl/portrety/gombrowicz |
Witold Gombrowicz, "Operetka" , DVD, reż. Jerzy Grzegorzewski |
Hasło "teatr absurdu" ułatwiło międzynarodowy start dramatom Sławomira Mrożka od entuzjastycznie przyjmowanego na scenach europejskich Tanga po Emigrantów. Co prawda sam autor podkreślał, że więcej absurdalnych rzeczy można dostrzec w rzeczywistości (zwłaszcza PRL-u lat 60.) niż w jego sztukach, jednak groteskowy śmiech także w jego twórczości był odpowiedzią na deformacje współczesnego świata, rozpad norm i wartości.
|
|
|
Sławomir Mrożek, "Emigranci", plakat, Centrum Kultury, Lublin 2008 |
Sławomir Mrożek, "Tango", DVD, TVP |
Kolejny z polskich dramatopisarzy, którego utwory są często grywane na świecie, Janusz Głowacki (1938), początkowo prozaik i scenarzysta filmowy, zaczerpnął od poprzedników skłonność do kreowania zabawnych sytuacji obrazujących nader poważne tematy i wspierany szyderstwem dystans do bohaterów. Począwszy od "Antygony w Nowym Jorku" posługuje się aluzją literacką, tworząc nowe konteksty dla postaci wywodzących się z najważniejszych dzieł dramaturgii światowej ("Fortynbras się upił", "Czwarta siostra").
![]() |
![]() |
|
Janusz Głowacki, "Z głowy", Świat książki 2004 |
autograf, zbiory prywatne |









