Od kilku lat rośnie w Polsce wskaźnik trwania długości życia, a prognozy napawają optymizmem. Wskaźnik ów u mężczyzn z obecnych 69 lat ma wzrosnąć do 74 lat w 2025 r., a u kobiet - z 78 do 81 lat (dla porównania: w roku 1950 mężczyźni żyli średnio 56 lat, a kobiety - 61,6). Polskie społeczeństwo nie jest młode, ale nie można go jeszcze uznać za stare. Statystyczny mieszkaniec kraju ma dziś niespełna 35 lat (kobieta - 37 lat, mężczyzna - 33 lata).

Czterdziestu lat życia nie przekroczyło 56,2% Polaków. Liczba urodzin dzieci maleje. W 1996 r. wyniosła 428,2 tys., a w 2003 r. już tylko 351 tys. (dla porównania: w 1983 r. na świat przyszło 723 tys. dzieci). Polki rodzą obecnie najliczniej pomiędzy 25. a 29. rokiem życia (na początku lat 90. - między 20. a 24.). Im wyżej wykształcone, tym częściej odkładają macierzyństwo bliżej trzydziestki. Wzrasta też liczba kobiet, które w ogóle nie wychodzą za mąż. Jest ich już ok. 20% (na początku lat 90. - 5%), pod tym względem Polska upodobniła się do Szwajcarii i Szwecji. Najpopularniejszym modelem rodziny jest 2+2, choć coraz częściej pary decydują się na jedno dziecko. W roku 2003 ślubu udzielono 195 tys. razy.
Ilość małżeństw spada, rośnie za to liczba rozwodów. W porównaniu do okresu powojennego w latach 80. i 90. rozwiązaniu ulega znacznie więcej zawartych związków. W roku 1946 zanotowano 8 tys. takich przypadków, 1960 - 14,8 tys., 1970 - 34,6 tys., 1980 - 39,8 tys., 1990 - 42,4 tys., a w 2003 zanotowano 48,6 tys.



