przejdz do zawartosci

up

Szukaj




wielkość czcionki A A A

Podkarpacie

Podkarpacie to kraina geograficzna w południowo-wschodnich krańcach Polski, leżąca na przedpolu Karpat Zachodnich i Wschodnich. Turyści ściągają tu przede wszystkim dla gór -większą część terenu zajmują Beskidy Wschodnie -Bieszczady i Beskid Niski. Częściej odwiedzane są Bieszczady, tu też jest najwięcej szlaków turystycznych.Obszary te skolonizowano w XV-XVI w. Osiedli tu wówczas Bojkowie i Łemkowie, potomkowie pasterzy wołoskich, którzy wędrując z Bałkanów wzdłuż łuku Karpat, zanim zamieszkali tę część Beskidów, przejęli po drodze elementy języka i kultury wschodnich Słowian, tworząc niezwykle ciekawą grupę etniczną. Dziś uważani są za specyficzną część narodu ukraińskiego. Zachowały się po nich na Podkarpaciu właściwie jedynie pamiątki. Tuż po zakończeniu II wojny światowej władze stalinowskie, zwalczając działającą na tych terenach partyzantkę ukraińską, przeprowadziły akcję deportacji ludności uznanej według kryterium wyznaniowego za ukraińską (akcja "Wisła"). Wysiedlono więc prawie wszystkich rdzennych mieszkańców Beskidu Niskiego i Bieszczad. Tylko niewielka część zdołała tu powrócić. Bieszczady z przeludnionych stały się nagle wyludnione.

Po upadku komunizmu w Polsce oficjalnie potępiono akcję "Wisła". List otwarty w tej sprawie podpisało blisko 500 polskich intelektualistów, ludzi kultury i sztuki. Nie zmienia to faktu, że zniszczono cenną kulturę i że ten region kraju stał się najsłabiej zaludniony i zagospodarowany. Największą rolę odgrywa dla niego obecnie turystyka. Na turystów czekają liczne hotele, kempingi, restauracje oraz gospodarstwa agroturystyczne.

PRZYRODA: WŚRÓD DZIKIEJ NATURY

Beskid Niski: kraina łagodności
Beskid Niski jest najbardziej rozległą grupą górską w polskich Karpatach i jednocześnie -jak sama nazwa wskazuje -najniższą (najwyższy szczyt -Lackowa -997 m n.p.m.). Rozciąga się pomiędzy Beskidem Sądeckim a Bieszczadami. Tworzy skomplikowany układ niewysokich grzbietów rozdzielonych długimi dolinami. Góry są w większości pokryte lasami -niewiele tu hal i widokowych polan. Więcej można ich spotkać w bezludnych dolinach, gdzie jedynymi śladami nieistniejących już wiosek są zdziczałe sady, przydrożne krzyże i drewniane cerkwie, nadające beskidzkim dolinom szczególnego kolorytu. Inną ciekawostką historyczną Beskidu Niskiego są liczne (ok. 400) cmentarze z I wojny światowej, położone malowniczo na zboczach lub ukryte w leśnej gęstwinie.

Beskid Niski jest terenem przyjaznym i łatwym do wędrówki. Tylko na terenie tzw. Beskidu Gorlickiego, który obejmuje zaledwie 1/4 obszaru całego Beskidu Niskiego, znajduje się 345 km znakowanych szlaków turystycznych. Mnogość ścieżek i polnych dróg sprawia, że bardzo łatwo jest wytyczyć i przejść trasę zaplanowaną samodzielnie.
Najwartościowsze i najbardziej reprezentatywne obszary przyrodnicze znajdują się na terenie Magurskiego Parku Narodowego. Park, od południa graniczący ze Słowacją, jest jednym z najbardziej urokliwych zakątków południowej Polski. Łagodne grzbiety górskie, malownicze przełomy Wisłoki, wioski, w których ponad dachami chat połyskują w słońcu dachy cerkwi, składają się na krajobraz piękny i egzotyczny zarazem. Wędrując przez dzikie ostępy leśne czy rozlegle doliny, przyjrzeć się można osobliwościom tutejszej przyrody i kultury. Park jest bardzo młody -powstał w 1995 r. Zajmuje obszar 19 962 ha, z czego 96% to powierzchnie leśne. Poszczególne gatunki drzew występują w dwu równych powierzchniowo piętrach roślinności. Dla piętra pogórza (do 530 m n.p.m.) charakterystyczne są naturalne stanowiska olszynki karpackiej i bagiennej; w reglu dolnym natomiast (powyżej 530 m n.p.m.) przewagę ma buczyna karpacka. Znaczną powierzchnię obu pięter zajmują lasy jodłowe i bukowe (w niektórych miejscach drzewostany liczą ponad 140 lat), choć spotkać można także nieliczne świerki. Park utworzono także w celu ochrony obszaru źródliskowego rzeki Wisłoki. Typowo górska na tym terenie Wisłoka nie żłobi wprawdzie kanionów, ale malowniczo meandruje, zmieniając co chwila kierunek.
Dzikie ostępy leśne i niedostępne zarośla są ostoją licznej zwierzyny, co stawia Magurski Park Narodowy wśród najbogatszych pod tym względem obszarów Beskidu. Żyje tu ok. 200 gatunków zwierząt objętych całkowitą ochroną. Spośród 44 gatunków ssaków zdecydowanie najliczniej występują jelenie, sarny i dziki, wiele jest także drapieżników: wilków, lisów i rysi. Często spotyka się kuny, przy odrobinie szczęścia udaje się zobaczyć żbika, choć to gatunek już bardzo rzadki. Urzędują tu wydry, nie lada atrakcją dla cierpliwych poszukiwaczy i obserwatorów są bobry. Pojawia się czasem niedźwiedź, który urządza sobie wycieczki ze Słowacji lub Bieszczad. W rzekach pływa ok. 10 gatunków ryb.
Stosunkowo niewielki obszar parku to prawdziwy raj dla miłośników ptaków -naliczono ich tu aż 137 gatunków. Na tym właśnie obszarze występuje największa w Polsce liczba okazów myszołowa i orlika krzykliwego oraz 1/3 krajowej populacji puszczyka uralskiego. Na terenie parku chronione są najbardziej zagrożone gatunki, jak orzeł przedni, puchacz i trzmielojad.

Bieszczady: połoniny i niedźwiedzie
Pasmo górskie Bieszczad jest najdalej na zachód wysuniętą częścią Karpat Wschodnich. Biegnie od Przełęczy Łupkowskiej po Przełęcz Wyszkowską (933 m n.p.m.) na Ukrainie. Całe Bieszczady dzielą się na Bieszczady Zachodnie, rozciągające się od Przełęczy Łupkowskiej (664 m) po Przełęcz Użocką (853 m), z najwyższym szczytem Tarnicą (1346 m); Bieszczady Środkowe -od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Tucholskiej z Pikujem (1405 m), położonym w granicach Ukrainy; oraz Bieszczady Wschodnie z Czarną Repą (1228 m), również na Ukrainie. Na terytorium Polski znajdują się tylko Bieszczady Zachodnie, za to w całości.

Bieszczady to jedyny tak wielki obszar w Polsce, gdzie przyrodzie udało się powrócić do pierwotnej formy i naturalnej równowagi, chociaż proces ten jeszcze się nie zakończył i będzie trwał dobre dziesiątki, może setki lat. Prawie całe Wysokie Bieszczady zamieszkane są przez spore populacje niedźwiedzi i żubrów, wilków i jeleni, jastrzębi i orłów, zwierząt dawnej karpackiej puszczy.
Świat roślinny i zwierzęcy Bieszczad jest niezwykle bogaty w różnorodne gatunki. Występuje tu ok. 1100 gatunków roślin kwiatowych, w tym 28 alpejskich i 36 subalpejskich, oprócz tego przeszło 250 gatunków mchów, ponad 350 gatunków porostów i ponad 1000 gatunków rozmaitych grzybów.

Grzbiety bieszczadzkie mają strome stoki. Układ pięter roślinnych wygląda nieco inaczej niż w Karpatach Zachodnich. Brak tu mianowicie dwóch pięter znanych z innych polskich gór -świerkowego regla górnego oraz piętra kosówki. Występują tylko trzy piętra roślinno-klimatyczne: pogórze, regiel dolny i połoniny. Wynika to w dużej mierze ze specyficznych warunków klimatycznych. W Bieszczadach wieją ciepłe, suche wiatry znad Niziny Węgierskiej, które nie sprzyjają świerkom, preferującym klimat wilgotny i chłodny. W dolnych partiach rośnie olcha szara, wierzby, jawory i jesiony. Górna granica lasu utworzona jest przez lasy bukowe, które na wysokości przeszło 900 m n.p.m. przybierają dziwaczne formy -karłowate i powykrzywiane przez wiatr.
Już od wysokości 1050 m n.p.m. zaczyna się największa atrakcja przyrodnicza Bieszczad -wysokogórskie łąki, czyli połoniny. Pochodzenie ich jest naturalne, choć intensywna niegdyś gospodarka pasterska, a w szczególności wypas wołów, zapewne przyczyniła się do obniżenia górnej granicy lasu, a tym samym znacznego poszerzenia połonin. Obecnie wszystkie połoniny (najwyższe: Wetlińska, Caryńska i gniazdo Tarnicy) znajdują się w granicach Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Na wysokości 1200-1300 m n.p.m. zalegają na nich charakterystyczne rumowiska skalne, przetykane typowymi murawami alpejskimi. Skały pokrywają liczne gatunki porostów, w tym wiele rzadkich i objętych ochroną.
W Bieszczadach żyje wiele gatunków ptaków drapieżnych. Nad głową wędrowca kołują myszołowy, nieco rzadziej trafiają się orliki krzykliwe i całkiem rzadkie królewskie orły przednie (10 par w całych Bieszczadach). Prócz tego dużo jest jastrzębi, kruków, sokołów kobuzów i krogulców. Nocą na łowy wyruszają ogromne puchacze i puszczyki uralskie. Mało jest ptaków wodnych, co wiąże się z brakiem jezior. Wielki zbiornik wodny -Jezioro Solińskie -ma duże wahania poziomu wód, przez co nie stał się lęgowiskiem ptactwa, a poza tym brak tu szuwarów i gęstej roślinności przybrzeżnej. Jezioro Solińskie jest bardziej przyjazne dla ludzi niż dla zwierząt.
W każdym lesie wcześnie rano pasą się stadka saren i jeleni karpackich o imponujących porożach. By ich nie spłoszyć, trzeba poruszać się ostrożnie i cicho. W Bieszczadach żyją też żubry (ok. 100 sztuk), niedźwiedzie (ok. 80 sztuk) i wilki (ok. 100 sztuk).

W latach 60. w Bieszczadach i Beskidzie Niskim zorganizowano akcję mającą na celu znaczne zmniejszenie stanu wilków na tym terenie. "Akcja wilcza" była prowadzona z użyciem wszelkich dostępnych środków i metod. Za zabite zwierzę wypłacano nagrody. Powołano także instytucję Komisarzy Wilczych, którzy mieli za zadanie tępić wilki, tropiąc je, organizując obławy i polowania, a nawet usypiając zwierzęta luminalem. Obniżenie liczebności wilków wpłynęło na ogromny wzrost w latach 70. i 80. populacji jeleni karpackich, które zaczęły niszczyć uprawy i młode drzewa, zwłaszcza jodłowe, niwecząc wieloletni dorobek leśników. Od 1995 r. wilk jest w Polsce prawnie chroniony. Obecnie zdaniem przyrodników w całych Bieszczadach żyje około 100 wilków. Najczęściej ofiarami tych drapieżników padają jelenie, rzadziej sarny, dziki czy zwierzęta hodowlane (głównie owce). Wilki na ogół zabijają zwierzęta słabsze i chore.
Kilka lat temu przywędrowały w Bieszczady łosie (doliną Sanu), obecnie jest ich kilkanaście. Te "dostojne pokraki" nieraz bardzo rzucają się w oczy -zabłąkanego rogacza widziano kiedyś w środku dużego miasta. Dzięki staraniom leśników pojawiły się w Bieszczadach bobry -łącznie w kilku rzekach i potokach górskich żyje ich ponad 50 sztuk, w tym licznie w dolinie górnego Sanu.
Populacja dziko żyjących kotów -rysi i żbików -nie jest łatwa do oszacowania, ponieważ zwierzęta te bardzo trudno zaobserwować. W 1999 r. naukowcy rozpoczęli zaawansowane badania z zastosowaniem nowoczesnych technik (w tym telemetrii), które być może pozwolą na lepsze poznanie tych tajemniczych zwierząt. Głowa rysia jest emblematem Bieszczadzkiego Parku Narodowego (BPN).
Bieszczadzki Park Narodowy został utworzony w 1973 r. Od tego czasu był czterokrotnie powiększany: w 1989, 1991, 1996 i 1999 r. Obecnie rozciąga się na powierzchni 29 tys. ha i jest trzecim co do wielkości parkiem narodowym w Polsce (po Biebrzańskim i Kampinoskim). Park chroni jedne z ostatnich w Europie fragmenty pierwotnej puszczy, niezmienionej działalnością człowieka. Ok. 80% jego powierzchni zajmują lasy, a 6% połoniny. W naturalnej równowadze ekologicznej żyją duże populacje wielu gatunków pierwotnej puszczy. W 1998 r. BPN został wyróżniony Dyplomem Europy, przyznanym przez Radę Europy w uznaniu za ochronę wyjątkowo cennych zasobów przyrodniczych.

Teren parku i jego okolice można zwiedzać na wiele sposobów, w zależności od fantazji -na koniach huculskich (m.in. z Wołosatego, Ustrzyk Górnych i Tarnawy Niżnej), samochodem terenowym (m.in. z Lutowisk i Dwerniczka), saniami, bryczką, na nartach, kolejką wąskotorową oraz oczywiście pieszo. Bieszczadzki Park Narodowy organizuje na zamówienie wycieczki samochodami terenowymi dla grup zorganizowanych i osób indywidualnych, połączone z obserwacją dzikich zwierząt i ptaków.

MIASTA I MIEJSCA: ZABYTKI NA SZLAKU

Sanok: brama Bieszczad
Sanok, miasto zbudowane między XIII a XIV w. na wyniosłym wzgórzu nad Sanem to ważny ośrodek kulturowy, przemysłowy i komunikacyjny regionu. Nad stromą skarpą tłoczą się budynki starówki wraz z sanockim zamkiem. W zamku można obejrzeć największą i najcenniejszą w Polsce kolekcję sześciuset ikon. Ze starego miasta nad brzeg Sanu prowadzą uliczki-schody.

Ikony to malowidła wykonane na desce lipowej, dębowej lub jodłowej, wyobrażające osoby święte lub sceny biblijne. Są wytworem kultury bizantyjskiej. Najstarsze zachowane ikony pochodzą z VI w. Zdobiono je niekiedy szlachetnymi lub półszlachetnymi kamieniami, od XVI w. sukienkami ze srebrnej lub złotej blachy. Malarstwo ikon rozwinęło się szczególnie w Grecji, na Bałkanach oraz Rusi (Nowogród, Moskwa) i rozwijało najsilniej między XIV i XVII w.

Po drugiej stronie Sanu, na Białej Górze rozciąga się największy w Polsce skansen (Muzeum Budownictwa Ludowego), grupujący najwartościowsze zabytki drewnianego budownictwa Bieszczad. Poszczególne sektory są poświęcone grupom etnograficznym zamieszkującym niegdyś Bieszczady. Można tam zobaczyć różne typy chat, karczmy, kapliczki i oczywiście -cerkwie. W 1994 r. skansen stanął w płomieniach. Spłonęło 13 niezwykle cennych zabudowań, ale mimo to miejsce nadal wygląda bardzo imponująco i, co najważniejsze, ekspozycję stale uzupełnia się o nowe ciekawe obiekty.
Okoliczne góry i lasy kryją dobrze zachowane grodziska, kurhany i cmentarzyska mieszkających tu przed wiekami plemion. Podobne można znaleźć na stokach Beskidu Niskiego. Archeologowie do dziś nie są pewni, jakie to były plemiona. Pewne jest, że na przełomie IX i X w. na ziemiach nadsańskich ludy te utworzyły wczesnopaństwową organizację ponadplemienną, która około połowy X w. objęła już wielkie terytorium od Sandomierza i Lublina przez Przemyśl i Biecz po Sanok. Wzdłuż Sanu biegł szlak solny, kontrolowany siecią grodzisk i zachowanym do dziś systemem tajemniczych kopców, zapewne sygnalizacyjnych. Nad Sanem, na szczytach zalesionych pagórków leżą m.in. dwa wielkie grodziska, kryje się tu również cmentarzysko z resztkami 100 kurhanów. Osady te, oprócz tego, że służyły do mieszkania, broniły strategicznego wejścia do wąskiej w tym miejscu doliny Sanu.
Tu właśnie ma swój początek bardzo ładny przełom rzeki. San malowniczo meandruje, stanowiąc dużą atrakcję dla kajakarzy, miłośników wędkowania oraz amatorów kąpieli. Dolina rzeki, słabo zurbanizowana, zachowała swój naturalny, dziewiczy charakter. Jak to w Bieszczadach.

Lesko: najcenniejsza synagoga
Lesko dokonało nie byle jakiej sztuki -od wieków jest wciąż małym uroczym miasteczkiem, bardzo zacnym. Nie rośnie, ale i nie upada. Malowniczo położone wśród wzgórz, jest świetną bazą wypadową w Bieszczady. Założono je w II poł. XV w. Stare centrum skupiło się na nadsańskim wzgórzu, zamieszkiwanym co najmniej od 2500 lat. W parku nad Sanem wznosi się XVI-wieczny zamek, obecnie ośrodek wczasowy.
Najciekawszym obiektem Leska jest niewątpliwie manierystyczna synagoga obronna, uważana za jeden z najcenniejszych zabytków judaistycznych w Polsce. W unikatowy sposób łączy cechy późnego renesansu, funkcję obronną i kultową. Na ścianie frontowej umieszczony jest hebrajski napis: To miejsce przejmuje grozą, bo to dom Boga. Przed II wojną większość mieszkańców miasta stanowiła ludność żydowska. Nieopodal, na wzgórzu, rozciąga się ogromny prastary kirkut -jeden z najcenniejszych w Polsce cmentarzy żydowskich. Wiele z nagrobnych macew jest wprost bezcennych -XVI-wiecznych, przepięknie rzeźbionych. Najstarsza pochodzi z 1548 r.

Nad Jeziorem Solińskim: sporty wodne i leczenie nerwów
Miejscowości wzdłuż brzegów zalewów Solińskiego i Myczkowskiego, powstałych na skutek spiętrzenia wód Sanu i Solinki, to typowe sezonowe letniska, zabudowane ośrodkami wypoczynkowymi. Latem łatwo tu o zaplecze noclegowo-gastronomiczne i wodniackie. Przybysze, którzy tu docierają, dzielą się na dwie oddzielne grupy: pierwsza przemierza góry ze wschodu na zachód lub odwrotnie, druga plażuje nad "bieszczadzkim morzem" bądź leniwie kołysze się na pokładach żaglówek.
Zalew Soliński ma 25 km długości (linia brzegowa -160 km, powierzchnia -ponad 2 tys. ha). Jest to największy pod względem ilości wody sztuczny zbiornik w Polsce. Ciekawostką są wahania stanu wód -latem wprawdzie tylko o 1 metr, ale rocznie o 16,5 m; w ich wyniku zimą wynurzają się resztki zalanych wsi, kawałki podwodnego lasu, a nawet murowane kaplice, które latem znów znikają pod wodą.
Jezioro Solińskie, choć sztuczne, jest piękne i ma niezaprzeczalne walory turystyczne. Można się w nim kąpać (wody mają I/II klasę czystości) żeglować, pływać na łódkach i kajakach, można też wędkować -w jeziorze pływają pstrągi, brzany, szczupaki, okonie, leszcze, trocie i karpie. Obok położone jest znacznie mniejsze, ale również malownicze Jezioro Myczkowskie. Najlepiej zagospodarowane tereny znajdują się po stronie zachodniej Zalewu Solińskiego i po stronie wschodniej Zalewu Myczkowskiego. Z położonych nad wodami miejscowości na pewno warto odwiedzić Solinę i Polańczyk. Na turystów czekają hotele, kempingi, przystanie wodne ze sprzętem pływającym, restauracje oraz gospodarstwa agroturystyczne.
Dawna Solina spoczywa głęboko na dnie zalewu (60 m), obecna to zespół ośrodków wypoczynkowych i zapora. Warto zafundować sobie spacer po imponującej tamie - jest największa w Polsce (664 m długości i 82 wysokości). Polańczyk, położony na wcinającym się w wody zalewu Solińskiego półwyspie, przez wiele osób jest uważany za jeden z piękniejszych zakątków kraju. To również największy w Bieszczadach zespół sanatoriów i domów wczasowych. Warunki klimatyczne i występowanie wód mineralnych spowodowało, że Polańczyk zyskał status uzdrowiska -leczy się tu choroby dróg oddechowych i nerwowe. Uzdrowisko położone jest na granicy dwóch regionów klimatycznych -Karpackiego i Podkarpackiego. Największy wpływ na kształtowanie się klimatu wywiera znaczne oddalenie zarówno od Morza Bałtyckiego, jak i od Morza Czarnego -jest to najbardziej kontynentalny skrawek obszaru Polski. Polańczyk jest też dużym ośrodkiem sportów wodnych, a przez okoliczne wzgórza przebiega dużo szlaków pieszych, rowerowych i konnych.

Przemyśl i Krasiczyn: twierdza i zamek
Położony nad Sanem, na pograniczu polsko-ukraińskim Przemyśl jest zabytkowym, ciekawym miastem, w którym spotykają się kultury Zachodu i Wschodu. Ważna osada handlowa już we wczesnym średniowieczu przechodziła z rąk do rąk: z polskich do ruskich, z ruskich do polskich, i jeszcze do węgierskich. Pod koniec XIX w. Austriacy wznieśli w Przemyślu potężną twierdzę, trzecią pod względem wielkości w Europie, której pozostałości można oglądać do dziś. Poza Antwerpią i Verdun, nie ma w Europie zabytku podobnej klasy. Przemyskie forty są rozłożone po okolicznych wzgórzach i otaczających miasto wioskach. Można je penetrować na własną rękę, podążając specjalnie wyznaczonym szlakiem. W najlepszym stanie przetrwały umocnienia wewnętrzne, położone na terenie miasta. Pierścień umocnień zewnętrznych, usytuowany 4-10 km od Przemyśla, znacznie ucierpiał podczas I wojny światowej, ale i tak jego zwiedzanie jest wielką atrakcją. Niektóre z ocalałych fortów są naprawdę ogromne, rozbudowane pod ziemią, z plątaniną korytarzy i przejść.
Atrakcją turystyczną Przemyśla jest również zamek. Już pod koniec X w. na wzgórzu zamkowym wznosił się potężny drewniany gród. W XIV w. wzniesiono gotycki zamek murowany, potem przebudowano go w stylu renesansowym. Dziś ze starej budowli pozostało niewiele; zamek jest odwiedzany głównie dla odbywających się w nim imprez kulturalnych, a rozległe, miejscami półdzikie tereny na zboczach wzgórza zamkowego, ze starymi drzewami, plątaniną ścieżek i źródełkiem to świetne miejsce na romantyczny spacer.
Na pewno warto odwiedzić położony niedaleko Przemyśla Krasiczyn. Wznosi się tu jeden z najpiękniejszych zamków renesansowych w Polsce, wybudowany na przełomie XVI i XVII w. przez Krasickich. W czasie II wojny światowej został mocno zdewastowany przez wojska radzieckie. Pod koniec lat 40. rozpoczął się remont, który z przerwami trwa do dziś; ostatnio prace bardzo się zintensyfikowały.  Baszty i mury zwieńczone są pięknymi attykami, a powierzchnię ścian pokrywa sgrafitto przedstawiające m.in. sceny myśliwskie. W imponującym, chociaż trochę zdziczałym parku zamkowym rosną rzadkie okazy drzew i krzewów. Cieniste alejki, prowadzące wśród drzew, wokół stawów i kanałów zachęcają do spacerów. Oprócz wspaniałego zamku i parku, Krasiczyn oferuje turystom urokliwe tereny nad Sanem, należące do Krajobrazowego Parku Pogórza Przemyskiego. Park, o powierzchni 61 862 ha, obejmuje porośnięte lasem pogórza Karpat Wschodnich.

Łańcut: słynny pałac
To już nie Bieszczady, nie góry nawet, ale wciąż Podkarpacie. Miasto należy do najbardziej urokliwych w tej części kraju, a słynie przede wszystkim ze wspaniałego zamku -jednego z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych pałaców magnackich w Polsce.
Łańcut został założony przez króla Kazimierza Wielkiego. Papieska bulla Grzegorza IX z 1378 r. informuje, że istniał tu wtedy klasztor Dominikanów, co świadczy o dużym znaczeniu grodu. Zamek łańcucki był w tym czasie okazałą rezydencją, odwiedzaną przez możnowładców i głowy państw. W XVI popadł w ruinę, ale od XVII w., przeszedłszy w ręce znakomitych polskich rodów -Lubomirskich, a potem Potockich, przeżywał nieustanny rozkwit. Początkowo rezydencja była twierdzą z 80 działami, wałami, szańcami i suchą fosą. Za to wnętrza zamkowe otrzymały bogaty i wykwintny wystrój -nie szczędzono pieniędzy na wybitnych architektów i artystów. Potem posiadłość przeszła kolejną metamorfozę. Potężny zamek, zdolny do odparcia każdego ataku, zamieniono we wspaniałą pałacową rezydencję, która zasłynęła w całej Europie. Do Łańcuta przybywali najróżniejsi artyści i najznamienitsi goście z całego kontynentu.
Dziś w zamku mieści się muzeum wnętrz, a rezydencja słynie z architektury, wystroju (znakomita kolekcja mebli i dzieł sztuki) i największej w Polsce powozowni. Muzeum jest doskonale przygotowane i może śmiało konkurować z wielkimi pałacami Europy. Od 1961 r. w maju odbywa się na zamku słynny festiwal muzyczny, na który zjeżdżają wybitni wykonawcy z całej Europy.
Pałac otoczony jest przez piękny park. Rosną tu unikalne okazy drzew: miłorzęby, platany, tulipanowce i jałowce chińskie. Doskonale prezentują się wkomponowane w roślinność budynki przyzamkowe i ogrodowe budowle, np. oranżeria, rozarium czy storczykarnia. W XIX-wiecznych budynkach powozowni mieści się największy w Polsce, unikalny na skalę europejską zbiór karet, bryczek, powozów i sań. Można tu także podziwiać jeden z największych zbiorów ikon w Polsce.

Poleć znajomemu | Wersja do druku

beskid niski 10, serwis

Cerkiew w Beskidzie Niskim

bieszczady 10, serwis

Bieszczady

tykocin 10, serwis

Wnętrze synagogi