Wydarzenia
Kapuściński Non-Fiction
Debata nad biografią
45 tys. egzemplarzy biografii "Kapuściński non-fiction" zostało rozprzedane w ciągu trzech dni. W ciągu pierwszego miesiąca rozeszło się jeszcze 130 tys. egzemplarzy. Od końca lutego trwa w Polsce debata, jaka rozgorzała nad biografią Ryszarda Kapuścińskiego, reportażysty, który w II poł. XX wieku zasłynął w świecie jako pisarz przeprowadzający gatunek dziennikarski przez próg literatury. Eksplozja emocji czytelników zwróciła się najpierw w stronę autora publikacji Artura Domosławskiego, znakomitego reportera "Gazety Wyborczej". Po śmierci Kapuścińskiego w 2007 roku poczuwał się do powinności opisania życia swojego mistrza a w ostatnich latach również przyjaciela. Pracował trzy lata, odbył podróże szlakiem swojego bohatera, prześwietlił całą materię jego życia i na nowo scharakteryzował postać, nie zrobił żadnego uniku, gdy napotykał na skazę albo musiał korygować utrwaloną ikonę. Chyba nikt się nie spodziewał, że publikacja książki może stać się wydarzeniem, które w masowej skali będzie weryfikować nasze poglądy na etyczną stronę pisania biografii i oceny wyborów ideowych Kapuścińskiego jako człowieka oraz postawy pisarza wobec prawdy w kraju pod rządami komunistycznymi. Ujawnienie lewicowych przekonań domaga się innej perspektywy do odczytywania jego dzieła. Przełamanie jednoznacznej narracji o PRL-u, jakie proponuje Domosławski na konkrecie życia Ryszarda Kapuścińskiego, jest dla polskiego czytelnika terapią szokową. Kolejna próba dotyczy tajemnic warsztatowych autora "Cesarza", "Szachinszacha", "Imperium". W naginaniu realiów dla celów artystycznych trzeba się dopatrywać kiełkowania postmodernistycznego zrównywania prawdy dzieła z faktografią. Trzeci nurt dyskusji skupia się na zagadnieniu formalnym i etycznym. "Kapuściński non-fiction" jest w Polsce biografią przełomową w portretowaniu wielowymiarowym, dalekim od hagiografii ale też bezwględnym. Nikt nie odmawia Arturowi Domosławskiemu rzetelności eksploracyjnej ani biegłości pisarskiej, a jednak pytanie o taką formę dla prawdy, która by nikogo nie zraniła, nadal domaga się głosu etyki.
zob.
www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_kapuscinski_ryszard
http://wyborcza.pl/kapuscinski/0,0.html



