przejdz do zawartosci

up

Szukaj




wielkość czcionki A A A

Jazz pop rock

Nagranie płyty nie nastręcza dziś żadnych trudności, ich ogólnoświatowa dostępność także nie jest niczym nadzwyczajnym. Czym więc na tym ogromnym rynku artystycznym wyróżniają się Polacy, co stanowi o ich oryginalności? Co decyduje, że spośród milionów płyt właśnie po polski krążek sięga amerykański, francuski czy japoński meloman, a publiczność Hamburga, Londynu lub Moskwy słucha koncertu polskich artystów?

Powojenne dzieje polskiej muzyki rozrywkowej rozpoczęły się pod znakiem jazzu. Tak było do 1950 r. Potem komunistyczne władze uznały jazz za przejaw sympatii dla wrogich ideologii. Wkrótce oficjalnie go potępiono, a jego praktykowania i promowania zabroniono. Dopiero w drugiej połowie lat 50., wraz z "ideologiczną odwilżą", pojawiły się oznaki artystycznej wolności. W 1956 r. entuzjaści jazzu pod wodzą niepokornego pisarza Leopolda Tyrmanda (późniejszego emigranta) zorganizowali pierwszy w Polsce międzynarodowy festiwal jazzowy, który dziś - znany pod nazwą Jazz Jamboree - jest najstarszy w Europie.

Do pionierów polskiej sceny jazzowej należał Krzysztof Komeda (1931-1969). Lekarz z wykształcenia, pianista i kompozytor z zamiłowania, był liderem wielu zespołów, autorem niezliczonych tematów jazzowych, jednym z oryginalniejszych twórców muzyki filmowej lat 60.

Największe nasilenie artystycznych działań w tworzeniu własnego muzycznego oblicza przypadło w Polsce na lata 60. Debiutowali wówczas młodzi twórcy poszukujący miejsca dla siebie w literaturze, filmie, teatrze, plastyce, muzyce rozrywkowej i w jazzie - nie tylko rodzimym, ale i światowym. Owe poszukiwania najpełniej i barwnie odbijają się w jazzowych życiorysach skrzypka i kompozytora Michała Urbaniaka, wokalistki Urszuli Dudziak, pianisty Adama Makowicza, trębacza Tomasza Stańki, saksofonisty Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego czy pianisty, trębacza i puzonisty Andrzeja Kurylewicza. Wszyscy zaczynali kariery w latach 60., a artystycznego rozpędu nabrali w latach 70. Obecnie, w bardzo zagęszczonym krajobrazie stylów, mód i trendów, ich muzyka jawi się jako twór wybujałych indywidualności, uznanych w świecie artystycznych autorytetów.

Nazwisko Michała Urbaniaka (1943), wymieniane jest dziś najczęściej spośród polskich muzyków jazzowych. Jego płyty ukazały się w kraju i za granicą w nakładzie przekraczającym 1,5 miliona egzemplarzy. Figuruje także na okładkach kilkudziesięciu płyt nagranych z czołówką światowego jazzu, m.in. z Marcusem Millerem, Georgem Bensonem, Billym Cobhamem, Ronem Carterem, Joe Zawinulem, Wayne Shorterem, Stéphanem Grappellim i Milesem Davisem. Zadziwił ich otwartością dla wszystkiego, co nowe, umiejętnością łączenia jazzu z rockiem, hip hopu z jazzem. Nawet jego skrzypce brzmią zupełnie inaczej - ich barwę urozmaica elektroniką, sposób kształtowania dźwięku potrafi upodobnić do saksofonowego zadęcia lub ludzkiego głosu.

Z kolei głos Urszuli Dudziak (1943) jest bez wątpienia jednym z najciekawszych instrumentów współczesnego jazzu. W 1958 r. Dudziak została solistką zespołu Krzysztofa Komedy. Kilka lat później zrezygnowała z konwencjonalnej wokalistyki jazzowej na rzecz elektronicznych przetworników głosu. Zapoczątkowała wówczas nowy styl w jazzowym śpiewie, do dziś nie znajdując konkurentów. Imponuje ogromną siłą głosu, intonacją, techniką i biegłością - zademonstrowała to w megahicie Papaya.

Światową sławę pośród pianistów jazzowych zyskał Adam Makowicz (1940). Jego wykonania utworów George'a Gershwina zachwyciły nie tylko amerykańską publiczność. Na indywidualne interpretacje jego muzyki otrzymał specjalną zgodę brata kompozytora, Iry. W jego grze jak w lustrze odbija się cała niemal historia jazzowego fortepianu: swingowy wdzięk Teddy Wilsona, biegłość Arta Tatuma, rubaszność Errola Garnera, elegancja Oscara Petersona. Jest bardziej zwięzły niż Keith Jarret i bardziej jazzowy niż Chick Corea. To wszystko, okraszone techniczną wirtuozerią, improwizacyjną elokwencją, chopinowską słowiańskością, tworzy jedyny w swoim rodzaju muzyczny obraz - pianistykę godną najsławniejszych na świecie sal koncertowych.

Tomasz Stańko (1942), laureat prestiżowych nagród: Preis der Deutschen Schallplattenkritik 2000 oraz European Jazz Prize 2002, od trzydziestu lat utrzymuje tytuł trębacza numer 1 w Europie. W 1962 r. został członkiem kwartetu Jazz Darings, utworzonego wspólnie z Adamem Makowiczem. Był to prawdopodobnie pierwszy europejski zespół grający free jazz, który - jak napisał jeden z krytyków niemieckich - dokonał udanego przekładu języka Ornette Colemana na własny. Już wkrótce Stańko wkroczył na trudną, ale własną drogę, osiągając to, co cechuje największych: poetycką nieobliczalność, spazmatyczną ekspresję. Pusty po Milesie Davisie tron wydaje się mieć godnego kandydata, zwłaszcza po entuzjastycznie przyjętych występach w USA w listopadzie 2002 r.

Międzynarodową sławą cieszy się także saksofonista Zbigniew Namysłowski (1939), jedna z najbardziej twórczych postaci europejskiej sceny jazzowej. Był pierwszym polskim muzykiem jazzowym, który nagrał za granicą płytę - Lola, wydaną w 1967 r. przez firmę Decca. Ów fakt odnotowany został w ankiecie pisma "Down Beat" (I miejsce w kategorii talent zasługujący na szersze uznanie). Jest kompozytorem muzyki filmowej, własnego repertuaru koncertowego i płytowego oraz wielu tematów jazzowych, w których już w latach 70. wykorzystywał motywy zaczerpnięte z polskiego folkloru.

Przedwcześnie odszedł saksofonista i skrzypek Zbigniew Seifert (1946-1979). W latach 1967-1973 współpracował z kwintetem Tomasza Stańki. Później koncertował i nagrywał za granicą, najczęściej w RFN, z zespołami Alberta Mangelsdorffa, Chrisa Hinze'a, Charliego Mariano, z grupą Free Sound oraz z Joachimem Kühnem i McCoy Tynerem. W 1976 r. nagrał pierwszą autorską płytę Man of the Light, która przyniosła mu światowy rozgłos. Ujawniona wówczas choroba nie pozwoliła mu jednak na realizację wszystkich artystycznych zamierzeń. Z grupą wybitnych jazzmanów amerykańskich, m.in. z Johnem Scofieldem, Eddiem Gomezem i Jackiem DeJohnette nagrał dwudziestą i ostatnią płytę Passion, do dziś zachwycającą oryginalną wiolinistyczną ekspresją.

Polski jazz posługujący się uniwersalnym językiem muzycznym szybko i w efektowny sposób znalazł eksponowane miejsce w świecie. Warunkiem pokonania granic geograficznych dla polskiej piosenki było przełamanie bariery językowej. Stało się to dopiero na przełomie lat 80. i 90., gdy znaczącą rolę na polskim rynku muzycznym zaczęły odgrywać filie międzynarodowych koncernów płytowych.

Na trudnym i dość hermetycznym dla obcokrajowców brytyjskim rynku muzycznym udanie zadebiutowała w połowie lat 80. Barbara Trzetrzelewska (1954), a Amerykanie pierwsi zaakceptowali jej czasami swingujące, częściej jednak rozkołysane brazylijskimi rytmami piosenki. Dziś szeroko znana jako Basia, piosenkarka i wokalistka jazzowa, kompozytorka i autorka tekstów, podbój muzycznego świata zaczęła od recitalu na Broadwayu. Z tej świątyni artystów, z pomocą płyt, trafia się potem bez przeszkód do najdalszych zakątków kuli ziemskiej, bez trudu lokuje się piosenki na najwyższych miejscach list przebojów, a każdą płytę pokrywa się złotem lub platyną. To właśnie teraz robi Basia.

Najmniejsze sukcesy odnosił na międzynarodowej scenie polski rock. Trudno mu konkurować z brytyjskimi gigantami. W ostatnim dziesięcioleciu wiele się jednak zmieniło. Anglojęzyczną wersję płyty zespołu Myslovitz promowano koncertami tej grupy w Londynie. Dostrzeżono też estradowy wdzięk zespołu, przyznając mu nagrodę MTV European Music Award 2002 w kategorii Najlepszy Polski Artysta (The Best Polish Act). Kategoria ta, o czym warto pamiętać, pojawiła się w tym konkursie przed zaledwie trzema laty.

Deathmetalowy zespół Vader jest jedną z nielicznych polskich grup tego gatunku rocka znaną i cenioną na światowej scenie muzycznej. Powstał w 1985 r., a pięć lat później rozpoczął międzynarodową karierę, wspieraną przez niemiecką wytwórnię Earache Rec. Od 1993 r. koncertował w kraju na ważniejszych imprezach rockowych oraz za granicą, w Europie, Japonii, USA i Kanadzie. Większość pozycji dyskograficznych zespołu doczekała się wydań zagranicznych dystrybuowanych w Europie i Japonii.

Wielbicielom oryginalnych brzmień można z czystym sumieniem polecić twórczość zespołu Cracow Klezmer Band - niezwykłego kwartetu młodych wirtuozów (akordeon, skrzypce, klarnet, kontrabas, instrumenty perkusyjne). Dynamiczne kompozycje oraz odkrywcze aranżacje czynią z nich jedno z najciekawszych zjawisk współczesnego radykalnego nurtu odrodzenia muzyki żydowskiej. Formacja nie ogranicza się jedynie do wpływów żydowskich, ale asymiluje elementy tradycji bałkańskiej, arabskiej, cygańskiej i słowiańskiej. Z powodzeniem koncertowała u boku takich sław, jak Brave Old World, Anthony Coleman & Sephardic Tinge, The Klezmatics czy Dave Krakauer Klezmer Madness. Muzyka The Cracow Klezmer Band oczarowała samego Johna Zorna, jednego z najbardziej twórczych artystów współczesnej sceny muzycznej. W 2000 r. w jego słynnym nowojorskim wydawnictwie TZADIK ukazała się debiutancka płyta zespołu zatytułowana De Profundis, a rok później kolejna - The Warriors.

Za granicę trafiają także coraz częściej płyty wydawane przez niezależne wytwórnie promujące modną na całym niemal świecie muzykę etniczną. Dla entuzjastów nurtu etniczno-folkowego ciekawą zapewne pozycją w domowej płytotece będą nagrania grupy Trebunie Tutki. Góralski zespół z Białego Dunajca kontynuuje blisko stuletnie rodzinne tradycje muzyczne. Profesjonalną karierę estradową zapoczątkował w 1991 r. wspólny koncert z legendarną jamajską grupą roots-reggae Twinkle Brothers. Nagrana wspólnie płyta W Sherwood została uznana za jeden z najlepszych albumów world music wydanych w ciągu 10 lat istnienia World Music Charts Europe, organizacji producentów radiowych z 11 krajów zrzeszonych w Europejskiej Unii Radiowej (European Broadcasting Union EBU). Podobną popularność zyskał album Best Dub/Greatest Hits. Smyczkowe transy, urzekające melodie i popisy rytmiczne wszechstronnego Normana Granta tworzą niezwykły efekt porozumienia dwóch muzycznych kultur.

Warto się również zapoznać z twórczością De Press, folk-punkowej grupy założonej w 1980 r. w Oslo (Norwegia) z inicjatywy Andrzeja Dziubka oraz muzyków norweskich Jorna Christensena i Ola Smortheima. Repertuar tworzą piosenki inspirowane polskim folklorem góralskim, serwowanym w oprawie rytmów punka, hardcore'a czy ska. Z zespołem współpracują muzycy ze Szwecji, Białorusi i Rosji.

Ciekawostki

  • Najdłuższą symfonią świata jest Symfonia-Koncert Bogusława Schaeffera, skomponowana w 1997 r. i trwająca ponad dwie godziny. Utwór ten zdystansował dotychczasowego lidera w tej dziedzinie - I Symfonię Havergala Briana (1931). Schaeffer jest również znany (zwłaszcza w niemieckim kręgu językowym) jako teoretyk i historyk muzyki współczesnej oraz autor awangardowych a bardzo dowcipnych dramatów (m.in. "Scenariusz dla trzech aktorów").
  • Polscy pianiści bywają obdarzeni nietypowymi uzdolnieniami. Ignacy Jan Paderewski, będąc już sławnym muzykiem, nie zawahał się w 1919 r. stanąć na czele pierwszego polskiego rządu niepodległej Rzeczypospolitej. Artur Rubinstein i Mieczysław Horszowski koncertowali z powodzeniem mając niemal 100 lat. Józef Hofman wynalazł wycieraczki samochodowe oraz spinacze biurowe, a Janusz Olejniczak wcielił się w postać Chopina w filmie Andrzeja Żuławskiego "La note bleue".
  • Rekord największej sprzedaży pojedynczego nakładu płyty CD z wykonaniem utworu współczesnego (w dziedzinie muzyka klasyczna) - ponad 1 milion egzemplarzy - należy do III Symfonii H.M. Góreckiego wydanej przez Elektra Nonesuch.
  • Pod koniec lat 50. Krzysztof Penderecki wysłał na jeden z konkursów trzy kompozycje, choć można było tylko jedną. Pierwszą z nich napisał lewą ręką (którą notabene pisze), drugą zanotował prawą, a trzecią dał innej osobie do przepisania - wszystko po to, by mieć jak największe szanse na wyróżnienie (wówczas był to wyjazd na stypendium za granicę). Okazało się, że wszystkie trzy kompozycje zdobyły nagrody: pierwszą i dwie drugie.

Sinfonia Varsovia

Krzysztof Penderecki jest dyrektorem orkiestry Sinfonia Varsovia, utworzonej w 1984 r. z Polskiej Orkiestry Kameralnej i uważanej za jedną z najlepszych na świecie. Pierwszym stałym gościnnym dyrygentem Sinfonii był Yehudi Menuhin, obecnie jest nim José Cura. Posiadając niemal nieograniczony repertuar, Sinfonia Varsovia koncertuje na całym świecie z najlepszymi dyrygentami (Mścisław Rostropowicz, Jerzy Maksymiuk) i artystami (José Carreras, Placido Domingo, Andreas Vollenweider).

Młode i piękne

Płyty dwóch gwiazd najmłodszego pokolenia polskiej piosenki: Edyty Górniak (1972) i Anny Marii Jopek (1970), objęte zasięgiem dystrybucji światowych koncernów płytowych, trafiają do rąk melomanów całego świata. O tym, by pokazać światu piękne i utalentowane artystki, zadecydowali zachodni menedżerowie (m.in. Jim Beach, który od wielu opiekuje się również zespołem Queen). Edyta Górniak zajęła drugie miejsce w konkursie Eurowizji w Dublinie (1994), partnerowała w koncercie charytatywnym wielkiemu tenorowi José Carrerasowi. Angielskie i niemieckie media okrzyknęły ją największym odkryciem ostatnich dziesięciu lat. Ma wszelkie dane, by w przyszłości zająć miejsce Lizy Minelli albo Whitney Houston: egzotyczną urodę, świetny głos i wielki talent. Anna Maria Jopek za umiejętności piosenkarskie otrzymała nagrodę z rąk samego Michela Legranda, zaś Pat Metheny właśnie ją wybrał sobie za partnerkę wspólnych jazzowych nagrań. Estradowy wdzięk, jazzowa dusza i delikatność artystki efektownie współgrają z dźwiękiem gitary Metheny'ego.

Polscy kompozytorzy filmowi o największej renomie międzynarodowej

Wojciech Kilar - The Pianist (2002), Death and the Maiden (1994), reż. R. Polański; The Portrait of a Lady (1996), reż. J. Campion; Bram Stoker's Dracula (1992), reż. F.F. Coppola

Zbigniew Preisner - Trzy kolory (1993-4), Podwójne życie Weroniki (1991), reż. K. Kieślowski; Secret Garden (1993), reż. A. Holland; Damage (1992), reż. L. Malle

Jan A.P. Kaczmarek - Unfaihtful (2001), reż. A. Lyne; Bliss (1997), reż. L. Young; Washington Square (1997), reż. A. Holland

Michał Lorenc - Bandyta (1997), reż. M. Dejczer; Exit in Red (1996), reż. Y. Bogayewicz; Blood and Wine (1996), reż. B. Rafelson

Krzysztof Komeda - Nóż w wodzie (1961), Cul-de-sac (1966), Rosemary's Baby (1968), reż. R. Polański; Kattorna (1965), reż. H. Carlsen

Bronisław Kaper - autor muzyki do ponad 150 filmów; laureat Oscara (Lili, 1953, reż. Ch. Walters); kompozytor słynnych tematów jazzowych (m.in. Green Dolphin Street i You Are All I Need).

Poleć znajomemu | Wersja do druku

dudziak, image

Urszula Dudziak

stanko, image

Tomasz Stańko

klezmer, image

Klezmer

basia, image

Basia Trzetrzelewska

jopek, image

Anna Maria Jopek