Spektakl na podstawie zbioru reportaży "Gottland" polskiego dziennikarza Mariusza Szczygła (Europejska Książka Roku w 2009) wystawia teatr im. Jerzego Myrona w Ostrawie. Prapremiera, którą wyreżyserowali Jan Mikulášek i Marek Pivovar, odbyła się 20 stycznia w obecności autora i tłumaczki na czeski Heleny Stachovej. Publiczność dobrze przyjęła adaptację teatralną z wyśmienitą grą aktorów. Zob. www.ndm.cz/cz/program/aktualni-mesic/
Gottland to Czechosłowacja – kraj smutku, groteski, horroru w kolejnych odsłonach, których bohaterami są znane postaci życia publicznego w XX w. Aktorka Lida Baarova, przez którą płakał jej kochanek Goebbels. Rzeźbiarz Otakar Szvec, który chciał się zabić, zanim ukończył swoje dzieło, jakim miał być pomnik Stalina największy na kuli ziemskiej. Siostrzenica Franza Kafki żyjąca wciąż w Pradze. Piosenkarka Marta Kubišova, której komunistyczny reżim zabronił śpiewać przez dwadzieścia lat i skasował nagrania z radiowych archiwów. Legendarny producent obuwia Tomáš Bata kontrolujący swoje miasto na dziesięć lat przed pomysłami Orwella. Pisarz Eduard Kirchberger przemieniony w Karela Fabiana. Legenda czeskiej Nowej Fali reżyser Evald Schorm, później bezczynny za sprawą cenzury i gwiazda muzyki rozrywkowej oportunista Karel Gott, od którego pochodzi tytuł całej książki. W Czechach od razu stała się bestsellerem, była tłumaczona na dziewięć języków i wszędzie zbierała dobre recenzje i nagrody.
Mariusz Szczygieł od 1990 pracuje w "Gazecie Wyborczej", razem z Wojciechem Tochmanem i Pawłem Goźlińskim założył Instytut Reportażu oraz księgarnię reporterów Wrzenie Świata w Warszawie. Zob. www.instytutr.pl
„Gottland” wziął się z fascynacji Czechami, urzeczenia ich kulturą, językiem, sposobem postrzegania świata. Zanim powstała rewelacyjnie skomponowana książka, pracował kilka lat, docierał do nieznanych dokumentów. Nie idealizował, nie łagodził, nie rozgrzeszał, podkreślał dylematy, wyostrzał konflikty. Piętnaście reportaży scalił własną formą pisarską pozbawioną śladów warsztatowej sztampy – krótkie zdania i akapity, częste dialogi, celne pointy, indywidualna myśl daleka od powtarzania historycznych i współczesnych banałów. Kto się wybiera na pilznera do Pragi, powinien zabrać ze sobą tę polską książkę.
Zob. www.mariuszszczygiel.com.pl



