Polski film animowany bywał terenem artystycznych eksperymentów, a zarazem nośnikiem treści literackich i filozoficznych.
Mistrzami tego rodzaju filmowego byli Jan Lenica, autor takich animacji, jak "Labirynt" czy "Król Ubu", a także Walerian Borowczyk, twórca grotesek, takich jak "Le Concert de M. et Mme Kabal". Obecnie do grona najznamienitszych polskich animatorów można zaliczyć Jerzego Kucię ("Odpryski", "Parada", "Strojenie instrumentów"), wiecznego eksperymentatora, nazywanego "Bressonem światowej animacji", Piotra Dumałę, twórcę oryginalnych animowanych adaptacji arcydzieł światowej literatury ("Łagodna", "Zbrodnia i kara") oraz Marka Skrobeckiego, specjalisty od animacji lalkowej ("Ichthys"). Osobną pozycję zajmuje w tym gronie Zbigniew Rybczyński, niegdyś laureat pierwszego polskiego Oscara za film "Tango", nazywany "papieżem wideo". Poszukuje bowiem - m.in. w takich utworach, jak "Schody", "Orkiestra" czy "Kafka" - nie odkrytych dotąd możliwości artystycznych i poznawczych oferowanych przez nowe technologie, jak system High Definition. Niekwestionowanym liderem polskiej trójwymiarowej animacji komputerowej jest Tomasz Bagiński, twórca takich filmów jak "Katedra" (nominacja do Oscara) i "Sztuka spadania" (nagroda BAFTA). W 2008 polska animacja obchodziła jubileusz 60-lecia. Miłym akcentem obchodów było uhonorowanie Oskarem 2008 krótkometrażowego filmu lalkowego "Piotruś i wilk" zrealizowanego jako polsko-brytyjska koprodukcja przez łódzką wytwórnię Se-Ma-For i londyńskie studio BreakThru Films.



